poniedziałek, 1 grudnia 2014

Czarne słońca

Film ten jest niesamowity, oryginalny, punk rockowy, industrialny, bardzo wyrazisty. Pełno w nim dymu i niepokojącej muzyki Kultu. Znajdziecie w nim sporo nieoczywistych, często metaforycznych treści, trochę pokręconą, oderwaną od ziemi fabułę.

"Czarne słońca" to jedno z tych dzieł, które można pokochać lub wyłączyć po dziesięciu minutach, ale na pewno trzeba je docenić. Jaka będzie Wasza reakcja? Przekonajcie się sami:

 
Czarne słońca
reż. Jerzy Zalewski, 1992

1 komentarz:

  1. Niezły film. Zaczęło się oczywiście od muzyki Kultu, później szukanie tytułu i w końcu seans. Pamiętam kilka sekwencji, tajemniczą aurę i Pazurę w nietypowej dla siebie roli. Trzeba pisać o takich tytułach bo znikną! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń